You are currently browsing the category archive for the 'Moje laboratorium' category.

Do wykonania mieszadła będą potrzebne następujące podzespoły:

  • Obudowa KM 60
  • Transformator 12V + mostek prostowniczy
  • Kabel sieciowy + kabelki łączeniowe
  • Przełącznik kołyskowy (włącznik)
  • Potencjometr obrotowy ok. 1kΩ
  • Silniczek na prąd stały 12V

W pracowni każdego chemika powinien znaleźć się palnik spirytusowy. Przedstawię teraz prostą budowę palnika spirytusowego, który możemy bez problemów sami zrobić. Palnik ten jak sama nazwa wskazuje zasilany jest spirytusem lub denaturatem. Temperatura płomienia (ok. 600-800°C) jest znacznie mniejsza od płomienia palnika gazowego. Kształt płomienia jest zbliżony do zapalniczkowego. Ze względu na silne zabarwienie płomienia nie nadaje się on do analizy płomieniowej. Palnik ten jest przeznaczony raczej do prostych doświadczeń w niskich temperaturach, lecz jest w sam raz dla oszczędnych chemików.
Nie wymaga zbytnich nakładów finansowych. Wykonanie jest proste, z materiałami na palnik również nie będzie problemu. Do budowy wykorzystujemy:
Słoik (jak najmniejszy, maksymalnie 180 ml)
Szczelny korek (pasujący do wlotu słoika)
Rurka długości 5 cm, śr. 0,5 cm, metalowa lub plastikowa
Knot (można użyć sznurka, najlepiej by się nie topił się w wyższych temperaturach, tylko spalał – ok. 10 cm długości i 0,4 cm grubości)
Mała nakrywka szklana lub metalowa 2-4 cm
Coś do uszczelniania (klej wikol itd.)
Jak widać materiały są dostępne, lecz może być problem z słoikiem. Nadają się np. słoiki po koncentratach pomidorowych (180 ml). Najlepiej gdyby zamiast słoika użyć kałamarza. Jest on mały, więc nie będzie problemu z korkiem. Podejrzewam, że z rurką nie będzie problemu, ale w razie czego można zakupić szklane fajki do papierosów bez filtra w sklepach z tytoniem. Ich koszt nie przekracza 50 gr. Można także taką rurkę zrobić samemu. Bierzemy puszkę aluminiową i wycinamy prostokąt o wymiarach 7 cm wysokości i 5 cm szerokości. Tniemy ją tak, aby 7 cm było w poprzek puszki. Gdy wytniemy już prostokąt zwijamy go w rurkę i obklejamy na około w dolnej jej części taśmą (trzeba to zrobić bardzo starannie tak aby nie było na jej powierzchni zagięć i nierówności). Rurka powinna ściśle przylegać do korka, co oznacza że jej średnica powinna być około 2 mm większa od średnicy otworu w korku. Jako knot można użyć zwykłej sznurówki z trampka. Palą się one bardzo dobrze, dlatego szybko się spalają. Knot ma mieć ok. 0,4 cm średnicy, więc najlepiej połączyć dwie sznurówki w jedną całość poprzez skręcenie ich ze sobą. Korek powinien być naturalny lub ostatecznie drewniany, jeśli użyjemy gumowego może się on po pewnym czasie stopić. Korki nie powinny być całkowicie szczelne, ponieważ wtedy utrudniają podciąganie ze zbiorniczka paliwa zasilającego nasz palnik.
Korek powinien mieć ok. 2-3 cm grubości. W korku należy zrobić otwór na włożenie rurki. Rurka powinna ściśle przylegać do korka. Nakrywka jest nam potrzebna do gaszenia i zatykania naszego palnika. Najlepiej użyć czegoś w rodzaju kieliszka lub tulejki metalowej zatkanej szczelnie z jednej strony. Po zgaszeniu palnika zostawiamy ją na miejscu, ponieważ zapobiega ulatnianiu się alkoholu.

Nie pozostaje nam nic innego jak wziąć się do pracy. Zaczynamy od korka. Nie może być za ciasny ani nie za luźny (patrz wcześniejsze uwagi). Trzeba wywiercić w nim otwór; w tym celu bierzemy metalową cienką rurkę, nieco cieńszą od rurki, w której osadzimy knot, i ostrzymy na końcu za pomocą szlifierki aby otrzymać coś w rodzaju igły od strzykawki. Za pomocą takiego narzędzia przebijamy obracając otwór w korku. Można też wykorzystać specjalne wiertła do gumy. Gdy korek ma już otwór wkładamy do niego rurkę. Rurka powinna wystawać z jednej strony ok. 0,5 cm, reszta powinna znajdować się w słoiku. Rurkę trzeba uszczelnić na korku klejem lub czymś podobnym (plaster odpada), aby spirytus się nie ulatniał. Jeśli Zostawimy do wyschnięcia a następnie do rurki wprowadzamy knot. Powinien w niej siedzieć umiarkowanie ciasno, tzn. aby sam się nie przesuwał. Najłatwiej to wziąć jakiś sztywny drucik i przepchać knot na drugą stronę. Jeśli korek był za luźny, najlepiej znaleźć większy – dłubanki z plastra zazwyczaj szybko się rozwalają. Teraz wlewamy do słoika spirytus lub denaturat i zatykamy zrobionym korkiem. Polecam na początku wypróbować go poza domem gdyż jest możliwość zapalenia się całego palnika. Po pomyślnym zakończeniu prób można uznać go za skończony. Jak mówiłem nie wytwarza on temperatury 1000°C, ale również się nadaje do pracowni chemicznej. Po skończeniu pracy z palnikiem należy go przykryć nakrywką w miarę szczelnie bądź przelać denaturat do innego, szczelnego naczynia. Nie używamy plastikowych pojemników gdyż mogą one zostać stopione i zanieczyścić palnik.

Do wykonania improwizowanej chłodnicy będą nam potrzebne następujące materiały:
rurka szklana
strzykawki 20ml
klej najlepiej silikon
palnik gazowy

Wykonanie chłodnicy

Zaczynamy od ucięcia odpowiedniej długości szklanej rurki, czyli robimy głęboką rysę w miejscu cięcia jakimś brzeszczotem lub piłką do metalu i ujmując rurkę oburącz tak, aby rysa była miedzy rękami jednym silnym pociągnięciem rozciągamy wzdłuż ( nie zginać!!) rurka powinna równiutko pęknąć wzdłuz rysy, jeżeli nie to musimy rysę pogłębić i znów spróbować. Gdy już mamy odpowiedni kawałek rurki musimy obtopić jej końce, aby nie niszczył węży gumowych, przypadkowo nas nie skaleczył itd., czyli mocno rozgrzewamy je w płomieniu palnika. Po tym zabiegu końce będą gładkie. Teraz musimy jeden koniec wygiąć pod katem ok. 75* w odległości ok. 5cm. Pora zabrać się za przygotowanie płaszcza chłodzącego ze strzykawek obcina się ich końce w miejscu gdzie blokuje się tłok tak, aby mieć taka sama średnicę. Potrzebujemy 2 tak spreparowane strzykawki oraz jedną (lub więcej w zależności od tego jak długą mamy rurkę i jaki chcemy mieć długi płaszcz chłodzący;)) obcięta z obydwu stron. Następnie trzeba zrobić w dwu skrajnych strzykawkach otwory na rurkę najlepiej jest ją rozgrzać i wytopić za jej pomocą otwory w „czole” skrajnych strzykawek wtedy mamy pewność ze będzie pasowało ja ulał;). Pozostaje tylko skleić płaszcz, wsunąć w niego rurkę i uszczelnić ją klejem (patrz schemat)

Uwagi:    Wiem że chłodnica nie jest rewelacyjna ale jest to tania alternatywa dla tych, którzy chłodnicy nie maja w ogóle, jest o wiele lepsza niż szmata z lodem owinięta na rurce. Podobną chłodnicę możemy również wykonać ze stali kwasoodpornej.