Potrzebne będą:

1) Odczynniki:
?  KNO3 (azotan(V) potasu – sklep rolniczy (nawóz), spożywczy (saletra peklowa) etc.)
?  sacharoza (cukier, najlepiej od razu kupić „cukier puder” – sklep spożywczy)
?  woda (kranówa będzie dobra)

2) Materiały
?  waga
?  garnek
?  coś do mieszania (ja używam widelca)
?  blacha stalowa (do ciasta) (może być folia Al)
?  źródło ciepła (kuchenka gazowa/elektryczna)
?  papier do kas fiskalnych (cena ~ 1,3zł – dostępny w sklepach papierniczych)
?  patyczki do szaszłyków (dłg. 30cm – sklep spożywczy)
?  sznurek (najlepszy z włókien roślinnych – np. lniany)
?  lont 2mm visco (lub inny o podobnej średnicy/stopina)

Zaczynamy od sporządzenia paliwa. Ważymy KNO3 i sacharozę w proporcjach 65/35 (czyli np. 65g i 35g), mieszamy w garnku i dolewamy odrobinę  wody (aby powstała papka)
Ogrzewamy na małym ogniu (zaczyna się rozpuszczać i topić)Ogrzewamy dalej – mieszanina zaczyna się pienić (wygotowywanie wody)Po ustaniu „bulgotania” mieszanka nie zawiera już wody (pseudo karmelka – biała)Ogrzewamy dalej (widać oznaki rozpoczęcia karmelizacji) Przerywamy ogrzewanie po kilku kolejnych minutach (moment przerwania ogrzewania poznajemy po kolorze karmelki) Wylewamy skarmelizowane paliwo na blachę
Mieszamy paliwo na blasze cały czas – aby stygło równomiernie (najszybciej stygnie na brzegach) oraz po to aby wybrać odpowiedni moment na zdjęcie go z blachy (nie może być za zimne! – zbyt twarde) W rękach formujemy z paliwa kulkę, a następnie wałek – kładziemy go na blacie
Tniemy nożem wałek na odcinki (1-2cm)
Bierzemy patyczek od szaszłyków i wciskamy go (równolegle do blatu) w karmelkę krawędzie karmelki formujemy tak aby całe paliwo otaczało patyczek w miarę równomiernie
wałkujemy paliwo dłonią na blacie (rolujemy).
Ściągamy paliwo z patyczka (teraz musi wystygnąć -można włożyć do woreczka i wsadzić do zamrażarki)
Paliwo mamy już gotowe, możemy zabrać się za robienie rakietki. Urywamy pasek papieru o dł. 30-40cm
W kanał w paliwie wkładamy 2-3cm kawałek lontu.
Owijamy nasz bloczek paliwa w papier (ciasno)
Teraz zaginamy papier i mocno obwiązujemy sznurkiem (pozostawiamy ~5cm odcinki sznurka – przydadzą się do umocowania silnika na patyczku)
To samo robimy od strony „zatyczki” – czyli z drugiego końca silniczka. Teraz możesz już przywiązać swój silniczek do kijka (lub obciąć odstające kawałki sznurka i wykorzystać go do napędzania małych modeli rakiet)
Silniczki można też wykorzystać do robienia np. fajerwerków (lont wsadzamy w dwóch stron silniczka – jeden służy do zapalania paliwa, a drugi do mieszanki pirotechnicznej – np. efekty świetlne etc.)